Spowiedź kwietniowa.

I co się stało..?  No właśnie.. stało się kilka ciekawych rzeczy 🙂

Pierwsza słaba rzecz: mam zadłużenie na 12 000PLN. Boshhh niech to nie idzie w górę, ale już wiem, że pójdzie. Zadłużenie to 9 650 kredyt, 850 jedna karta kredytowa, 1500 druga karta kredytowa…

Druga rzecz ale dobra: Miało być tak pięknie.. ale nie, zachciało się nam wakacji w maju 🙂
i jedziemy na 7 dni na Fuertę 🙂 jiiiiiiihaaaaa wyspy kanaryjskie, nadchodzimy ! 🙂 stwierdziliśmy, że zapierniczamy w naszym korpo świecie jak mróweczki, ciągle
w nadgodzinach i po prostu coś pękło. Stwierdziliśmy że albo zaplanujemy urlop albo pierdykniemy tą robotą. W kontekście naszych planów i marzeń do realizacji – wybraliśmy opcję rozsądną ale generującą koszt dodatkowy 🙂 także od 15 maja – wakacje 🙂

Trzecia rzecz, dowód naukowy moich zmagań z własnym ciałem: Pierwszy pomiar 20 marca, drugi 24 kwietnia, czyli miesiąc różnicy: szyja z 32 na 31 cm, biust z 90 na 88 (czemuuu?? whyyyy??? ), talia z 79 na 73 (jupikajej madafaka 🙂 ), brzuch z 88 na 84,5, biodra z 91 na 90, udo z 53 na 52… Waga: z 62,5kg do 60,0kg. Dni aktywnych w miesiącu, czyli takich gdzie co najmniej przez 40 min uprawiałam sport aż 13 😀 były rolki, rower, aerobik z Chodakowską ( ok ok bez szaleństw : skalpel i sukces na zmianę, bo inne to jakaś masakra na razie.. póki nie otwarłam myślałam, że jestem gibka :P). Wniosek: da się! Co prawda mój dietetyk jest rozczarowany ponieważ wg jego wagi schudłam tylko 1,2kg 😛 ale wierzę w swoje obwody 🙂 waga może stać – ważne, żeby figura się zmieniła 🙂 i tej opcji się trzymam choćby nie wiem co 😛 i kolejne postanowienie : uczęszczać na maratony fitness
i zumby 🙂 pierwszy już zaliczony, szukam kolejnych 😀

Rzecz czwarta, przedostatnia: jakby mi było mało zajęć – zainspirowałam się mocno wykładem o architekturze, który prowadził architekt posiadający swoją duuużą firmę, którą zaczął ze swoim najlepszym kumplem. I tak zainspirowana stwierdziłam, że chcę zacząć robić coś dla siebie, aby być kiedyś w takim miejscu – że moje nazwisko zapracuje na mnie.
I w związku z tym od lipca robię dwa kursy na dietetyka a po ich ukończeniu idę na studia podyplomowe z zakresu Psychodietetyki. Brzmi trochę jak szamaństwo, ale program jest bardzo naukowy. Dlaczego mam płacić komuś za to, co mogę robić sama i robić to z pasji? Otóż to 🙂 Ja też nie wiem, ale wiem jedno – chcę robić coś poza korpo, co da mi max satysfakcji i pomoże komuś 🙂 więc tak oto startuję, trzymaj kciuki 🙂

canstock8174431Obraz ze strony:http://www.canstockphoto.pl/wektor-klipart/centymetr.html

Rzecz piąta OSTATNIA bo coś epopeja poszła: dostaliśmy decyzję pozytywną na kredyt na działkę 🙂 więc papierologia ruszy z kopyta 🙂 a 4 maja widzimy się po raz pierwszy
z architektem, a w zasadzie Panią Architekt 🙂 i wtedy dowiem się, ile jeszcze papierów przyjdzie nam uzyskać zanim w ogóle pomyślimy o naszym gniazdku… o czym nie omieszkam Cię poinformować 🙂

 

Mam nadzieję, że nie zanudzam Ciebie i wrócisz tu jeszcze XO XO XO 😉

Reklamy

Dlaczego…?

 

 

Dlaczego mnie nie było..? Otóż w życiu zmieniam wszystko i dokładnie.

Mój świat obróci się do góry nogami… Pierwsza myśl – ciąża 😛 Nie… to nie to 🙂 Ale o tym za chwilę 😉

Stwierdzenia sprzed 2 tygodni:
Pierwsza rzecz – jestem zadłużona – czytaj mam kredyt konsumencki i 4 karty kredytowe na łączną kwotę 26 000PLN. Nie zarabiam tyle 😛
Druga rzecz – co tu ukrywać – trochę się spasłam. Mam do zrzucenia tylko i aż 7 kg 😉
Trzecia rzecz – oszalałam.

Dlaczego oszalałam? Mam zamiar wziąć kredyt hipoteczny na zakup działki pod budowę wymarzonego domu 🙂 zatem za chwilę, ten blog może stać się poradnikiem domorosłego budowlańca 😉 ale też chcę jechać z mężem do USA w podróż życia, na miesiąc. Jak na to zarobimy – nie wiem 🙂 ale wiem, że coś wymyślimy 🙂

 

Od ostatniego wpisu pracowałam jak mróweczka:
– znalazłam wymarzoną działkę, teraz walczę z papierologią i zbywcą
– poszłam do dietetyka i jak na razie wytrwałam na diecie 4 dni (pierwsze 4 dni same warzywa.. jak ja to zrobiłam?). Uprzedzę pytanie: postanowiłam się nie ważyć ani nie mierzyć do momentu następnej wizyty – sądna data 13 kwietnia, NIE PIĄTEK 🙂
– zmniejszyłam limit na jednej z kart z 5 000PLN do 500PLN 😀 i spłaciłam dwie pozostałe. Łączne zadłużenie z kredytu to obecnie: 11 000 PLN
Limit kart kredytowych: 12 500PLN, z czego wykorzystane jakieś 2 000PLN. JESTEM Z SIEBIE DUMNA 😀

Strach pomyśleć, co przyniesie następny wpis. Planuję pisać raz na tydzień – a Ty mnie
z tego rozliczysz 😀

Wszelkie komentarze – mile widziane 🙂

1

 

Aloha :)

cropped-dsc03465.jpg

Powiem Ci coś o sobie… Mam prawie 30 lat i jak wiele kobiet w moim wieku oczekuję przełomu..Ale jak mówi Ewa Chodakowska – nic się samo nie wydarzy!

Chcę zacząć wierzyć w siebie, zmienić swoje ciało, swoje otoczenie i swoje życie. Samo chcieć to jednak za mało. Będę tu opisywała moje przygody, momenty słabości i małe sukcesy.

Trzymaj się ze mną, będzie śmiesznie, będzie smutno ale też, mam nadzieję, będzie edukacyjnie – wyrażaj tu swoje poglądy, daj mi radę – postaram się wcielić je w życie i opisać rezultaty.

Do usłyszenia 🙂

—————–

I will tell You something about me.. I am 30 years old and, as many women in the same age, I expect a breake-through.. But, as Ewa Chodakowska says ‚nothing happens by itself!’

It is time to start believing in myslef, change: my body, my surroundings and my life.
I will write about adventures, weaknesses and small successes.

Stick to me – it will be funny, a little sad sometimes but educational as well (at least this I hope). Express Your vievs here, give me some advice – I will try to implement them and describe results.

See You soon 🙂